 |
www.wiezaexusa.fora.pl Forum Klubu Fantastyki Wieża Exusa
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Aboshi
Dołączył: 09 Gru 2008
Posty: 113
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 0:35, 10 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Avixxa
Avixxa uważnie słuchała opowieści Shae'thela gdy poruszył temat swojego życia, gotując się także na zaprezentowanie swojej własnej, choć nie tak szczególnej, historii. Szczerze się roześmiała na jego wspomnienia o wiedźmie.
- Twoja mistrzyni miała ułomność na jaką cierpią niejedne panny ze szlachty. Nie miałam z nimi zbyt dużo do czynienia, ale widać to po ich twarzach i falującym przez przyśpieszony oddech biuście, kiedy spoglądają na przystojnego kmiecia. Ja też ciepło wspominam jednego osobnika... nazywał się Arkan, Mistrz Tatuażu. Obawiam się, że nie ma drugiego takiego mężczyzny którego dotyk tak by mnie wzruszył, czyniąc ze mnie rozochoconą lawinę kamieni. Był prawie jak ogień, lecz bardziej skupiony. Nie dało się go powstrzymać zanim nie skończył swojej pracy. - czerwone oczy Avixxy zabłysły w mdłym świetle panującym w karczmie. Odruchowo pogłaskała czubkami zabandażowanych palców tatuaż pod obojczykiem zapewne mile wspominając dawne czasy.
Sama o sobie nie opowiadała dużo... prawda była taka, że też dużo do opowiadania nie było. Żyła ledwie dwadzieścia lat. Będąc córką i wnuczką wioskowych wiedźm została wysłana do wuja, tutaj Avixxa zawahała się i zmarszczyła brwi wspominając te dni, który szkolił w niej naturalny dar odporności na ogień i nauczył ją kontrolować sam żywioł. Z czasem jej kochanek, ogień, obrócił się przeciwko jej wujowi i młoda Avixxa została sama, co w sumie wcale jej tak bardzo w tamtej chwili nie przeszkadzało.
Spotykając przeróżnych ludzi podczas podróży zdołała się wytrenować w akrobacji, strzelaniu z łuku i rzucaniu ostrzami... spotkała także Arkana i podczas każdej jej opowieści o tym mężczyźnie jej rysy twarzy łagodniały i głos tak samo stawał się miękki i tęskny. Podróż jednak odciągnęła ją od niego.
- Jak w niejednym podróżniku siedzi we mnie coś co zdobywa przewagę nad wszelką wygodą. - podsumowała krótko i umoczyła czerwone usta w winie.
Gdy minął ten dość krótki czas, podczas którego jednak wiele zdołali opowiedzieć o sobie, Avixxa zgodziła się iż należy już iść i dość chętnie zarzuciła na wypoczęte ramię swój niewielki tobołek.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Lamarath
Administrator
Dołączył: 09 Gru 2008
Posty: 208
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Płock
|
Wysłany: Wto 12:06, 10 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Shae'thel
Dopił resztę wina jakie zostało w jego kubku zadowolony z tak doborowego towarzystwa. Wysłuchawszy opowieści dziewczyny poczuł w głębi serca jak staje się mu bliższa. Z pięknej nieznajomej, o której prawdopodobnie zapomniałby za kilka tygodni czy lat, zmieniła się w kobietę, która stała się, bądź co bądź, częścią jego życia, jego nieśmiertelnej historii. Wspomniał na chwilę przeszłość i z niewielkim zaskoczeniem stwierdził, że nikt oprócz Shran i Dunariela, nie podzielił się z nim, historią swego życia.
- Dziękuję, że zaszczyciłaś mnie swoją opowieścią. W dzisiejszych czasach bardzo trudno spotkać kogoś, kto potrafi mówić o swej przeszłości - zabrzmiał tubalny głos. - Chciałbym cię prosić, byś przynajmniej na czas tej sprawy, zachowała dla siebie wiedzę o tym czym się zajmuję. Nie chciałbym przypadkiem spłoszyć ewentualnych winnych zniknięcia mieszkańców.
Shae'thel wstał z krzesła, poczekał, aż Avixxa pójdzie w jego ślady, po czym oboje wyszli na wieczorne powietrze, które jeszcze zachowało w sobie wspomnienie upalnego dnia. Chwilę po wyjściu z karczmy, mag odruchowo nawiązał połączenie z każdym ze swoich wiecznych przyjaciół sprawdzając czy nadal są przy nim. Byli wszyscy, jak co wieczór.
Xar cały czas krąży w pobliżu łaźni, więc pewnie tam też znajdziemy pannę Dahlberg...
Po kilku krokach zwrócił się do towarzyszki, łamiąc aksamitnym głosem ciszę wieczornej aury.
- Jakieś przeczucia, co to tego, co znajdziemy w łaźniach?
Ostatnio zmieniony przez Lamarath dnia Wto 12:12, 10 Mar 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Aboshi
Dołączył: 09 Gru 2008
Posty: 113
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 12:55, 10 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Avixxa
Pokiwała twierdząco głową na prośbę Shae i wraz z nim opuściła karczmę. Avixxa odetchnęła głęboko wieczornym powietrzem i uśmiechnęła się pod nosem. Wolała takie gorące dni i noce od zimy. Chociażby z tego powodu, że nie raz w ciągu lata można było się po prostu położyć pod drzewem i przespać bez żadnego okrycia.
- Nie wiem. - powiedziała krótko i szczerze wzruszając przy tym ramionami. - Może to być coś, co nas naprowadzi a może tam być nic poza pojawiającym się znakiem. Będziemy musieli się sami przekonać.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Wto 19:40, 10 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Aneta Dahlberg
Dziewczyna długo siedziałą w łaźni w jednym miejscu aż w koncu postanowiła przenieść sie na jedno z okien. Usiadła na nim i spojrzała w niebo. Jeśli było widać gwiazdy to zaczęła je liczyć. Wzieła głęboki wdech po czym zeskoczyłą z okna i przywołała Talatsu z cienia i znów usiadła na oknie- Słuchaj Talatsu...wyczuwasz jakaś energie od tamtej dwójki, którą juz widziałeś wcześniej? - dziewczyna rozejrzała się dookołą czy nikt tu nie idzie. -Wiesz co.........przez tyle lat, to życie trochę mi się znudziło...tak wiem co zaraz odpowiesz, że sama tego chciałam...ale nie żałuje swojego wyboru. Przynajmniej mam życie pełne przygód.*cicho dziewczyna siezaśmiała ale jej śmiech nie był aż tak bardzo radosny.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Piotreksus
Dołączył: 09 Gru 2008
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: the silver lake
|
Wysłany: Wto 20:35, 10 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
MG
Dwójka towarzyszy ruszyła oświetloną w połowie, przez srebrne światło księżyca, uliczkę wprost na główny plac targowy. Shae zauważył, że dwaj wojownicy także opuścili karczmę i ruszyli za nim i Avixxą, choć nie zmniejszali dystansu. Gdy wreszcie stanęli w odległości około stu kroków naprzeciwko łaźni ujrzeli kogoś w dużym czystym oknie.
Talatsu skrzywił się i spojrzał na dziewczynę - Szczerze mówiąc nie mam zamiaru cie pouczać, to był twój własny wybór, a jeśli chodzi o tę dwójkę to otacza ich zapach magicznej energii, przy mężczyźnie wyczułem także dziwne obecości, jedna z nich nawet krąży gdzieś w pobliżu - zaskrzypiał miecz - Demonia aura o której wspomniałem otacza miasto, myślę że rzucono tu czar z pomocą demona, choć nie poznaje jeszcze jego zapachu... Czekaj! - zazgrzytał nagle - Ona tu jest! - Nagle na oknie pojawił się symbol półksiężyca jakby narysowany palcem na zaparowanym szkle.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Wto 20:42, 10 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Aneta Dahlberg
Dziewczyna po słowach Talatasu spojrzała na okno a potem zaczęła się rozglądać za ową dziewczyną. Skoro miecz ją czuł to znaczy, że ona tu musi być tutaj. - GDZIE JESTEŚ! POKAŻ SIĘ! PO CO MNIE TU WEZWAŁAŚ??!!- Aneta zacisnęła mocniej ręcę na rękojeści miecza- Talatsu z której strony ją czujesz? Gdzie ja dokładnie czujesz? - dziewczyna nerwowo zaczęła się rozglądać na wszystkie strony i bacznie oglądając półksiężyc. Postanowiła go lekko dotknać mieczem.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Lamarath
Administrator
Dołączył: 09 Gru 2008
Posty: 208
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Płock
|
Wysłany: Wto 22:07, 10 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Shae'thel
Około sto kroków od łaźni zatrzymał się rozglądając uważnie. Jak tylko dostrzegł postać w oknie budynku stwierdził, że nie ma na co czekać. Zamknął oczy i uwolnił siły swego wnętrza.
Otwieram Bramy do Nieskończoności...
Delikatne drżenie powietrza było wyczuwalne na skórze policzków jako lekkie mrowienie. Mag otworzył oczy i od tej chwili spoglądał na świat z innej perspektywy. Jak zawsze, kiedy to robił, czuł w swoim wnętrzu swego rodzaju napięcie i podniecenie, spowodowane rejestracją wielu szczegółów wszechświata, które umykają wzroku zwykłych śmiertelników. To tak jakby niewidomemu pokazać krajobraz fiordów Alidorskich w czasie wschodu słońca. I tak było za każdym razem...
Kiedy otwarły się powieki, oczy Shae'thela żyły własnym życiem. W miejscu źrenic wirowały po trzy białe punkty, a wokół nich przeciw sobie powoli obracały się podobne do gwiazd, zakrzywione, zmiennobarwne kształty. W ciemności nocy odbijane światło księżyca, wzmacniane płynącą w tęczówkach magią, widoczne było z kilkudziesięciu metrów, przydając srebrzystej twarzy maga upiornego groźnego wyglądu.
Rozejrzał się świeżymi oczyma i dostrzegł, że postać wyskoczyła z okna. Teraz był w stanie poznać ją bez problemu i zdziwił się szczerze kiedy zobaczył jak znikąd pojawia się obok niej miecz. Chciał już coś powiedzieć swojej towarzyszce, ale zaczął się oczekiwany spektakl, więc rzucił tylko:
- Zaczęło się... - wskazując na okno.
Mężczyzna starał się uchwycić jak najwięcej szczegółów, czegokolwiek co mogłoby okazać się pomocne w rozwiązaniu zagadki tajemniczych symboli...
Wy też patrzcie uważnie, przyjaciele...
Ostatnio zmieniony przez Lamarath dnia Wto 22:22, 10 Mar 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Piotreksus
Dołączył: 09 Gru 2008
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: the silver lake
|
Wysłany: Śro 15:02, 11 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
MG
Talatsu zasyczał z podniecenia – Spokojnie przyjaciółko, czuję tu jej moc ale nie czuję jej krwi, nie ma jej nigdzie w pobliżu, czuję bijącą od szyby moc, a także przebijający demoni odór. – Miecz zamilkł na chwile po czym nagle otworzył szeroko oczy, jakby wytężał na coś wzrok – Wiedze moc, przemieszcza się, biegnij do budynku naprzeciwko!
Shae'thel obserwował teraz wszelkie najdrobniejsze szczegóły okna i jego otoczenia. Przez ułamek sekundy zauważył iż w jednej części symbolu zostały linie papilarne, jakby ktoś rysował obraz palcem, jednak ani przed ani za oknem nie było nikogo. Jego przyjaciele także nic nie zauważyli, jednak dosłownie w Momocie ukończenia symbolu w powietrzu pojawiło się prawie niezauważalne załamanie które przemieszczało się w stronę budynków po drugiej stronie placu. Gdy przedziwne zjawisko dotarło wreszcie do budynku sklepu z bronią tam także na szkle powstał półksiężyc, potem dziwne załamanie ruszyło dalej na północ, wzdłuż ulicy.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Śro 15:16, 11 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Aneta Dahlberg
Jaki demoni odór?!- dziewczyna zerwała się na równe nogi po czym zaczęła bardzo szybko biec w stronę budynku, który wskazał jej Talatsu- O co tutaj chodzi?! Czy to chce nas zabić?....W sumie nam nic raczej nie powinno być...Wogóle skąd to się tutaj wzieło? Czy to to jest przyczyną tego, że ci ludzie z miasta zniknęli? Czy to ma związek z tą kobitką, na którą masz ochotę? - dziewczyna biegnąc starała się omijać każdą przeszkodę, jesli jakąś napotkała po drodze. Kiedy dotarła do budynku w trybie natychmiastowym schowała się do niego i zaczęła wyglądać przez okno- Kurde co tu jest grane?- Aneta spojrzała na Talatsu i zamysliła się.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Lamarath
Administrator
Dołączył: 09 Gru 2008
Posty: 208
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Płock
|
Wysłany: Śro 15:26, 11 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Shae'thel
Tak... Widzę cię...
Skupił spojrzenie na ruchomym punkcie, który był najprawdopodobniej przyczyną powstawania symboli.
- Zjawisko się przemieszcza. Na północ. Chodźmy...
Był zbyt skupiony na utrzymywaniu kontaktu z dziwnym zakrzywieniem przestrzeni, które mogło być manifestacją czegoś lub kogoś z innej płaszczyzny duchowości, aby skierować te słowa do konkretnej osoby. Mimo że widział już dość wyraźnie przemieszczający się kształt, wolał nie ryzykować że straci go z oczu.
Może ten kształt doprowadzi nasz do źródła.
Szedł za wędrującą mistyczną siłą, tak by nie stracić jej z oczu oraz nie zbliżyć się za bardzo...
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Aboshi
Dołączył: 09 Gru 2008
Posty: 113
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 22:44, 11 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Avixxa
Avixxa obserwowała całą dziwaczną sytuację, pojawiający się symbol, wybiegającą pannę-
Albo i nie pannę, nigdy nie wiadomo z tymi dziewczętami dodała sobie w myślach.
-Dahlberg i dziwne oczy swojego towarzysza. Czekała aż ten odejdzie kawałek by nie deptać mu po nogach, nie przeszkadzać a przy okazji móc ogarnąć wzrokiem całą sytuację. Był już wieczór, ale na razie postanowiła nie używać swego nocnego wzroku, może potem się bardziej przyda. Po chwili ruszyła za mężczyzną rozmyślając do czego ich ta pierwsza wskazówka doprowadzi.
Ostatnio zmieniony przez Aboshi dnia Śro 22:45, 11 Mar 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Piotreksus
Dołączył: 09 Gru 2008
Posty: 121
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: the silver lake
|
Wysłany: Śro 22:49, 11 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
MG
Talatsu wskazał Anecie kolejny kierunek, gdzie udała się tajemnicza energia. Okazało się, że skąpo ubrana kobieta i mężczyzna przypominający swą budową posąg też zmierzają w tym samym kierunku i znajdują się teraz parędziesiąt kroków przed nią. Aneta zauważyła także coś innego, że znaną jej parą podążała także para mężczyzn w skórzniach, choć ci trzymali spory dystans. Równie dobrze mogło okazać się, że idą po prostu w tym samym kierunku, jednak Aneta czuła, że to nie przypadek. Wydawało się jakby Talatsu dostał skrzydeł i ciagnął ją w nieznanym kierunku na spotkanie przeznaczenia.
Dziwny kształt sunął przez miasto co i raz zatrzymując się aby w tajemniczy sposób oznaczyć jakąś szybę lub wykonać symbol na miękkim piasku. Było już ciemno, a w mieście panowała naprawdę upiorna cisza, gdy przemierzali puste nie oświetlone domostwa. Zbawienne światło księżyca, to kryło się za maszerującymi po niebie chmurami, to pojawiało się na powrót. Mimo ciemności Shae nie miał problemu ze śledzeniem kształtu, jednak powoli zaczął opadać z sił. Nagle tajemnicze zakrzywienie sunęło w stronę dużej zdobionej złotem świątyni z białego marmuru, znajdującej się we wschodniej, mieszczańskiej części Ludos. Duże dębowe drzwi okazały się zawarte jednak kształt bez oporu wśliznął się do środka i zniknął. Shae dostrzegł malutki złoty symbol półksiężyca wprawiony nad wrotami do świątyni Lustrosa. Avixxa widziała podobne motywy już wcześniej, choć Lustros był bogiem wszechrzeczy wiele z jego świątyń przyjmowało znak przewodni pozwalający na rozróżnianie poszczególnych domów wszech boga.
Ostatnio zmieniony przez Piotreksus dnia Śro 22:53, 11 Mar 2009, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Śro 23:00, 11 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Aneta Dahlberg
Dała sie poniesć Talatsu i zaczęła biec w tą stronę, w którą ciągnął ja miecz.- Co czujesz mój ty wieczny przyjacielu? Czyżbyśmy szykowali sie do walki? - nie przestawała biec.- Mam skosic tamtych facetów? Jesteś głodny? Masz na nich ochotę? Wogóle co sie tutaj dzieje? Czyżby jeden z Bogów czy moze jakis Demoniczny potwór. Co czujesz mój wieczny przyjacielu opowiedz mi proszę co czujesz. - Aneta dała siecąłkowicie prowadzić Talatsu. - Prowadź Talatsu! Prowadź- zupełniej akby dostała lekkiego obłędu.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Lamarath
Administrator
Dołączył: 09 Gru 2008
Posty: 208
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Płock
|
Wysłany: Śro 23:11, 11 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Shae'thel
Kiedy zjawisko zniknęło, zatrzymał się. Śledzenie niewidzialnego kształtu okazało się wyjątkowo wyczerpujące. Przetarł zmęczone oczy uwalniając resztki magicznej energii. Spojrzał na świątynie przed sobą i westchnął ciężko. Właśnie zmarnował cenny czas i energię, żeby dowiedzieć się tego, co było wiadome od początku. Najbardziej dziwił się, że nikt, ale to nikt, przez te dziesięć dni, nie wpadł na pomysł, że symbole półksiężyca mają coś wspólnego ze świątynią Lustrosa. To było wręcz idiotyczne...
Kiedy Avixxa podeszła do niego zauważyła głębokie zmęczenie w ciemnoszarych oczach.
- Zniknęło - powiedział niskim głosem. - Straciliśmy tylko czas. Doprowadziło nas do świątyni, do której i tak mieliśmy zajrzeć.
Kobieta wyraźnie słyszała zawód w głosie Shae'thela.
- Na nic się nie zdam w tym stanie. Wracam do karczmy. Trzeba wymyślić sposób, żeby otworzyć te drzwi.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Aboshi
Dołączył: 09 Gru 2008
Posty: 113
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 23:49, 11 Mar 2009 Temat postu: |
|
|
Avixxa
- W takim razie idź odpocznij. - powiedziała pewnym głosem, wpatrując się w imponujące drzwi świątyni. Tatuaż na jej czole zabłysnął na niebiesko, jej oczy pojaśniały a nocny wzrok pozwolił jej widzieć wszelkie żywe istoty oraz ich ślady nawet w najczarniejszą noc. - Ja zobaczę, co tutaj jest... być może da się wdrapać przez okno, bądź ktoś mi pomoże dostać się do środka... - Avixxa spojrzała znacząco na biegnącą kobietę i dwóch podejrzanych mężczyzn... nie obserwowała ich wcześniej, ale widziała ich ślady biegnące kawałek za nimi... znajdywali się w tym samym miejscu co oni, może śledzili ich nawet od karczmy. Bądź po prostu szli w tym samym kierunku...
Hmm... ciekawe.
- Oznacz swe drzwi, bym mogła cię odnaleźć gdy wrócę... i bądź ostrożny. - rzuciła towarzyszowi ostatni uśmiech i ruszyła w stronę budowli by ją zbadać chociażby z zewnątrz.
Ostatnio zmieniony przez Aboshi dnia Śro 23:49, 11 Mar 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|